11 marca 2009

44

Potrzebuję hektolitrów kawy, herbaty.
Czegokolwiek, co postawi mnie na nogi i ma wystarczająco dużo kofeiny czy teiny.
Czuję się tak, jakby przebiegło po mnie stado słoni albo jakby ktoś przeciągnął mnie przez maszynkę do mielenia mięsa.
Reasumując- do dupy trochę.
Nie potrafię się do niczego zmobilizować, nic do mnie nie dociera i to mnie dobija już zupełnie.
Mam całkiem spory niedobór chęci do życia.
Dajcie mi trochę życia, chęci, błagam.

1 kkkkk:

Anonimowy pisze...

[jakby tornado po mnie przeszło]

ja Ci dam, tylko mi powiedz jak!
koko!